„Posłyszawszy o projekcie, zawołał
— Tak, tak, znam odpowiednie lokale! Restauracja Norvinsa na przykład właściciel jest moim przyjacielem. Ściany są puste, sprawimy mu prawdziwą przyjemność. Po wystawieniu u niego, mam inną restaurację na rue Pierre. Ach, istnieją tysiące lokali w Paryżu.
— Kiedy odbędzie się pierwsza wystawa Klubu Artystów Małych Bulwarów — dopytywał się Gauguin.
— Po co czekać — odrzekł Vincent. — Czemu nie zacząć od razu jutro
Tanguy skakał z uciechy na jednej nodze, zdejmował kapelusz i znów wkładał go na głowę.
— Tak, tak, jutro! Przynieście mi jutro z rana wasze obrazy! Po południu porozwieszam je w restauracji Norvinsa. Wzbudzimy sensację wśród ludzi, którzy przyjdą na obiad. Będziemy sprzedawać obrazy jak świeże bułeczki. Co mi dajecie... Aha, szklankę piwa Doskonale! Moi panowie, pijemy za powodzenie Komunistycznego Klubu Artystów Małych Bulwarów! Oby pierwsza wystawa odniosła sukces!
Na drugi dzień w południe ojciec Tanguy zapuka! do drzwi Vincenta.
— Zawiadomiłem już innych — powiedział. — Możemy wystawić u Norvinsa jedynie pod warunkiem, że zjemy tam obiad.
— W porządku.
— Dobrze. Inni też się zgodzili. Obrazy możemy zawiesić dopiero o wpół do piątej. Przyjdź pan o czwartej do mnie, pójdziemy wszyscy razem.“(2)


Joga sklep |Vision |przewóz osób