„—; Jest piasek — przerywa Honorka. — Woda w beczkach Gong w porządku No, to uważaj, koleżanko, gdy zabrzmi sygnał alarmu, wal w żelazo i zwołuj ludzi do schronu. Gdzie schron
Biała strzałka wskazuje ciemne schody do piwnicy. Jest tu piasek i świeczki, nawet podręczna apteczka. Dziewczynka jest harcerką, zdobyła stopień sanitariuszki i urządzenie schronu to jej dzieło. Zdaje się, że jedyną osobą, która nie straci głowy podczas alarmu w całym czynszowym domu — będzie ta mała druhna Alinka.
Honorka zostaje na dyżurze. Opłacam na poczcie radio, potem jadę na Młynarską wykupić bilet miesięczny. Amatorów do wykupienia biletów na tramwaje i autobusy jest dużo, toteż dopiero po trzech godzinach jestem z powrotem w Alejach. Nic się tu nie wydarzyło. Honorka kupiła wspaniały świeży chleb, nie jadłyśmy takiego! Głód najlepsza przyprawa. Dokupuję gruszek i mamy prawdziwy
biwakowy obiad.
Po południu — kurs. Podchorążego zastępuje żona jakiegoś porucznika. Plącze się, powtarza to samo w kółko. Nie warto już na taki kurs przychodzić. Ze słuchaczy nikt nie ubył. Tak samo jak kilka dni temu szeleszczą kartki, migają ołówki, padają pytania. Porucznikowa odpowiada ni to, ni owo. Zamiast o gazach zaczyna o orędziu Mościckiego. Podobno już wyznaczył swojego następcę przewidzianego w warunkach wojennych. Mówi też, że Anglia i Francja mają wystąpić w naszej obronie, Rosja również, wobec tego nie mamy się czego obawiać. Zwyciężymy z całą pewnością. Mimo tych optymistycznych horoskopów wychodzimy z wykładu bardzo przygnębione. Nerwowość ulicy zagarnia nas swoim tempem i nawet nie wiedząc kiedy — jesteśmy już przy moście Poniatowskiego. Kopano tu rowy przeciwlotnicze.“(7)
sportingbet |Bwin |METODA CALLANA