Katalog |zdjęcia ślubne trójmiasto |gry online
drogo.wydarzenia4she.net

„— Co my teraz zrobimy — powiedział jakiś mężcyzna. — Już nie ma Willa Thompsona.
Drugi popatrzał na obrośnięty bluszczem gmach fabryki.
— Bali się go — rzekł. — Wiedzieli, że to chłop z ikrą i że potrafi im się postawić. Chyba nie będzie sensu bić się z nimi bez Willa. Teraz spróbują puścić maszyny i zmusić nas, żebyśmy brali po dolarze dziesięć. Gdyby Will Thompson żył, nie poszlibyśmy na to, Will Thompson by im pokazał!
Wnieśli ciało na ganek i złożyli je w cieniu daszku. Will leżał na wznak półnagi; nie było widać trzech oblepionych zakrzepłą krwią otworów na jego plecach.
— Odwróćmy go — powiedział ktoś. — Każdy powinien wiedzieć, że te sukinsyny strzeliły Willowi w plecy.
— Jutro go pochowamy. Chyba całe Scottsville przyjdzie na pogrzeb. Wszyscy prócz tych tam drani.
— Co ta jego żona teraz zrobi Została sama jak palec.
— Zajmiemy się nią, jeżeli tylko nam pozwoli. Przecież to wdowa po Willu Thompsonie.
Ulicą nadjechała karetka sanitarna; krzepcy, półnadzy mężczyźni znieśli ciało z ganku na ulicę. Trzy czekające w domu kobiety podeszły do drzwi i stanęły jedna przy drugiej patrząc, jak półnadzy mężczyźni znoszą Willa z ganku i wsuwają go do karetki. Teraz był Willem Thompsonem. Należał do tych. półnagich mężczyzn o zakrwawionych wargach. Należał do Doliny Horse Creek. Już nie był ich. Był Willem Thompsonem.“(9)


Bursztyn bałtycki |Mapa Polski |Wentylacja